 | Przegląd prasy | Dziennik Polski piątek 26.02.2010 | | Przedstawiamy KGW w Kamieniu |
Nowa strona 2 Z historii Kolo Gospodyń Wiejskich w Kamieniu (gm. Czernichów) funkcjonuje nieprzerwanie od 39 lat. Zapisało się do niego prawie 30 pań. Przetrwały trudny okres, gdy nie miały się gdzie spotykać i brakowało pieniędzy na działalność. Zbierały się w swoich domach, korzystały też gościnności Szkoły Podstawowej, a od dłuższego czasu— strażaków, którzy udostępniają im remizę nie tylko na spotkania, ale też organizowane przez KGW imprezy. Wszystkie chętnie uczestniczyły w powszechnie wówczas organizowanych kursach, m.in. gotowania, pieczenią a później szycia i haftowania dzięki czemu powstały ich regionalne stroje. Instruktorka przywiozła paniom Czarny materiał na gorsety. Część była skrojoną a z pozostałego materiału panie same je kroiły. Potem razem obszywały tasiemkami i dekorowały kolorowymi cekinami. Te własnoręcznie wykonane gorsety, mają cło dzisiaj, choć są już mocno wysłużone. Jednakowo ubrane uczestniczyły w wielu imprezach, min. brały udział w świętach kościelnych, wiejskich i gminy. Nie miały obaw o zawieszenie działalności KGW. Mimo wielu przypadków zaprzestania funkcjonowania KGW w różnych wioskach, panie w Kamieniu nie martwiły sie o jego istnienie. Mamy zaraziły nim swoje córki, babcie wnuczki, a także całe rodziny i ta tradycja pozostała do dzisiaj. Panie wielokrotnie brały udział w konkursach potraw regionalnych w Karniowicach (gm. Zabierzów) i Modlnicy (gm. Wielka Wieś) —były tam mnóstwo razy. Uczestniczyły też konkursach wypieków, m.in. w Skale. Zwiedzały gospodarstwa agroturystyczne i poletka doświadczalne. Z życia KGW Panie zawsze biorą udział w dożynkach, w Święcie Niepodległości 11 listopada, są obecne podczas rezurekcji, w procesji Bożego Ciała i w czasie odpustu. Co roku jeżdżą też w sierpniu do Kalwarii Zebrzydowskiej. Zabieraj sobą dzieci w strojach krakowskich. Ich mocną stroną jest śpiewanie, zwłaszcza przyśpiewek. Gdy tylko się spotkają, to od razu zaczynają je nucić. Mają bardzo dużo przyśpiewek. Część to stare pieśni z rejonu Kamienia, a inne tworzą same, na różne okoliczności. — Jedna coś zacznie, druga doda, za chwilę jeszcze inna pani coś dorzuci i już jest przyśpiewka czy piosenka - mówi Janina Gara, kierująca kołem. Ostatnio panie zmieniły repertuar. Dawniej przyśpiewki miały charakter balladowy i były dłuższe. Teraz są krótsze i bardziej rytmicznie. Ich marzeniem jest wydanie śpiewnika, w którym zgromadzą wszystkie pieśni po to, żeby przetrwały dla potomnych. W zeszłym roku KGW dla wszystkich pań uzupełniło stroje: zakupiło jednakowe czerwone buty, spódnice i zapaski. Teraz przydałyby się im nowe gorsety i bluzki. Chcą je zakupić z unijnych pieniędzy. Przygotowują wniosek w ramach Lokalnej Grupy Działania Jednak nie myślą tylko o sobie. Przez pochodzącego z Kamienia ks. Mieczysława Frytka prowadzącego parafię w Strzelczyskach na Ukrainie, nawiązały kontakt z polskimi kobietami z tej miejscowości. Ksiądz postanowił utworzyć od podstaw organizację na wzór KGW. Panie z Kamienia podjęły się pomocy swoim rodaczkom. Były u nich trzykrotnie, m.in. na dożynkach. Zaprosiły ich też do siebie i chcą pomóc w kompletowaniu strojów regionalnych. Już podarowały im spódnice, zapaski i chusty, a także kuchenny robot. Teraz przygotowują się do konkursu palm wielkanocnych, organizowanego przez Towarzystwo Przyjaciół Kamienia, z którym KGW ściśle współpracuje. więcej w Dzienniku Polskim (EKT) |